Zakaz dyskryminacji genetycznej

W dniu 17 lutego 2005 r. Senat USA uchwalił ustawę S. 306, Ustawę o niedyskryminacji informacji genetycznej z 2005 r., W głosowaniu 98 do 0. W poprzednim dniu Biały Dom ogłosił, że administracja sprzyja uchwaleniu ustawy zakazującej niewłaściwe wykorzystanie informacji genetycznej w ubezpieczeniu zdrowotnym i zatrudnieniu [i] popiera Senatowy fragment S. 306. Ale podobne ustawodawstwo zostało wprowadzone w każdym Kongresie od 1995 roku, a prezydent George W. Bush ogłosił poparcie dla ustawy przeciw dyskryminacji genetycznej już w czerwcu 2001 r. Izba Reprezentantów stoi na stanowisku, że doświadczeni obserwatorzy uważają, że perspektywa przejścia ekwiwalentu Izby za ten projekt jest tylko nieznacznie lepsza niż w 2003 r., kiedy ustawa o nieobjętości w zakresie informacji genetycznej z 2003 r. Senatu w głosowaniu 95 do 0, ale nigdy nie dotarł do podłogi House. Co się dzieje. Postać
Amerykanów prześladuje strach przed genetyczną dyskryminacją od czasu rozpoczęcia testów genetycznych ponad 30 lat temu. Uruchomienie Human Genome Project w 1990 r. Przyniosło jednak zupełnie nowy poziom kontroli i wyrafinowania w rozważaniach nad informacjami genetycznymi. Ogólnie rzecz biorąc, strach koncentruje się na ubezpieczeniu zdrowotnym, ponieważ ubezpieczyciele mają motywację do identyfikowania i unikania klientów, którzy będą kosztować ich więcej pieniędzy niż przeciętny klient. Podobne bodźce dotyczą pracodawców, którzy nie tylko troszczą się o skutki problemów zdrowotnych pracowników na produktywność, ale również płacą za większość prywatnej opieki zdrowotnej w Stanach Zjednoczonych.
Opublikowane sprawozdania dotyczące zgłoszonej dyskryminacji genetycznej zarówno w ubezpieczeniach na życie, jak iw zatrudnieniu pojawiły się w latach 90. wraz z rosnącą liczbą zaleceń politycznych wyrażających obawy dotyczące możliwości dyskryminacji genetycznej i argumentowania za prawodawstwem przeciw niej.2.3 Jednak wczesne raporty często dotyczyło zarzutów dyskryminacji ze względu na chorobę, a nie genetycznych predyspozycji do choroby. Późniejsze badania wykazały, że chociaż istnieje powszechna obawa dotycząca genetycznej dyskryminacji, jest jej kilka przykładów – i nie ma dowodów na jej powszechność.4
Z perspektywy czasu to odkrycie nie jest zaskakujące. Prosty model przewidywałby, że racjonalny ubezpieczyciel lub pracodawca dyskryminowałby na podstawie informacji genetycznej, gdyby oszczędności, jakich można by się spodziewać po tym, jak to zrobią, przeważałyby koszty – w postępowaniach sądowych, w zadowoleniu pracowników, w public relations iw zwykłych nakładach administracyjnych. Aby oszczędności były znaczące, test genetyczny musiałby mieć silną siłę predykcyjną, koszty związane z warunkiem genetycznym musiałyby być wysokie, a prawdopodobieństwo, że wystąpi, gdy osoba ta byłaby objęta ubezpieczycielem lub pracodawcą, byłoby również muszą być wysokie. Oczywisty brak genetycznej dyskryminacji w zakresie ochrony zdrowia i zatrudnienia jest prawdopodobnie wynikiem trzech czynników: struktury systemu finansowania opieki zdrowotnej, ustawodawstwa stanowego i federalnego oraz granic ostatnich postępów w genetyce ludzkiej.
Niewielu Amerykanów ma ubezpieczenie zdrowotne od organizacji, które wybierają i wybierają kogo chronić na podstawie zdrowia, stosując tak zwane ubezpieczenie medyczne
[podobne: leczenie przerzutów do kości, odbudowa zeba cena, spitaderm karta charakterystyki ]
[patrz też: korona protetyczna cena, dofinansowanie do aparatu słuchowego, olx świebodzice ]